Dla wielu właścicieli nieruchomości w Polsce wzmożone opady śniegu wcale nie stanowią powodu do radości.  Już dawno minęły czasy, kiedy biały puch kojarzył się nam wyłącznie z zabawą na sankach oraz lepieniem bałwana. Od kiedy staliśmy się posiadaczem nieruchomości, sypiący śnieg w odróżnieniu od radosnych wspomnień z dzieciństwa, rozbudza w nas przeważnie instynkt walki z żywiołem od świtu do nocy. 

Jednakże ile tego chodnika przed domem należy odśnieżyć, na jakiej szerokości, jak często, kto ponosi odpowiedzialność w wyniku powstania szkody w przypadku jego nieodśnieżenia?

Powyższe kwestie wielu osobom spędzały sen z powiek, do czasu aż z pomocą przyszedł Sąd Najwyższy, który w sposób definitywny rozwiał wszelkie wątpliwości. W wyroku z dnia 19 lutego 2010 r., IV CSK 369/10 Sąd Najwyższy wskazał, na kim ciąży obowiązek odśnieżania chodnika i kto, w razie naruszenia tego obowiązku, odpowiada za powstałą w wyniku niewykonania tego obowiązku szkodę. Sprawa, w której zapadło powyższe orzeczenie była tym bardziej szczególna, że dotyczyła placu położonego przed kilkoma nieruchomościami, który służył, jako chodnik, do poruszania się po nim pieszych. Kobieta w 5 miesiącu ciąży przechadzając się chodnikiem, który był oblodzony i zaśnieżony, upadła i doznała bardzo poważnego złamania nogi. Sprawa była o tyle zawiła, że winnych było wielu, jednakże nikt nie poczuwał się do odpowiedzialności, albowiem każdy usuwał błoto, śnieg, lód z placu na którym doszło do zdarzenia, jedynie w promieniu ok 1,5 m od granicy swojej nieruchomości, zaś do zdarzenia stanowiącego źródło roszczenia doszło w odległości ok 7 m od posesji.

Sąd Najwyższy w wyżej przytoczonym orzeczeniu przypomniał, na kim ciąży obowiązek odśnieżania chodnika – właścicielu nieruchomości położonej wzdłuż chodnika oraz – ewentualnie – zarządzie miasta. W takim przypadku, w razie powstania szkody wynikłej z niewykonania tego obowiązku, podmioty te są odpowiedzialne solidarnie wobec poszkodowanego.  Z uwagi na okoliczności sprawy wskazano, że obowiązek uprzątania chodników położonych bezpośrednio przy granicy nieruchomości dotyczy całego chodnika, bez względu na jego szerokość. W wypadku placu, który jest przeznaczony wyłącznie do ruchu pieszego, obowiązek uprzątania całego placu spoczywa na wszystkich właścicielach nieruchomości położonych przy takim placu – każdego w zakresie pasa gruntu takiej samej szerokości, przylegającego do jego nieruchomości.

 Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 lutego 2010 r., IV CSK 369/09.

1. Jeżeli obowiązek utrzymania porządku i czystości na określonym chodniku należy zarówno do właściciela (użytkownika wieczystego) nieruchomości położonej wzdłuż chodnika, jak i do zarządu miasta, ich odpowiedzialność za szkody wyrządzone w wyniku naruszenia tego obowiązku jest solidarna, zgodnie z art. 441 § 1 k.c.

2. Zobowiązanie kilku podmiotów do utrzymania czystości chodników i ciągów pieszych bez uregulowania zakresu przestrzennego tego obowiązku oznacza, że obecnie właściciele (użytkownicy wieczyści) nieruchomości mają obowiązek uprzątania chodników położonych bezpośrednio przy granicy ich nieruchomości, bez względu na szerokość chodnika, a w przypadku placu przeznaczonego wyłącznie do ruchu pieszego, obowiązek uprzątania całego placu spoczywa na wszystkich właścicielach nieruchomości położonych przy placu: każdego w zakresie pasa gruntu takiej samej szerokości, przylegającego do jego nieruchomości. Przy braku ustawowego wskazania szerokości pasa bezpośrednio przyległego do nieruchomości, którego sprzątanie obciąża jej właściciela, każda próba określenia szerokości tego pasa w drodze wykładni byłaby arbitralna, a tym samym niedopuszczalna.

3. Wszyscy właściciele nieruchomości położonych przy danej ulicy czy placu obciążeni są bowiem obowiązkiem sprzątania pasa gruntu tej samej szerokości, a jego długość będzie zależała od wielkości ich nieruchomości, a więc od zakresu ich prawa własności.

4. Właściciele mogą między sobą uzgodnić zakres obowiązku utrzymania przez każdego z nich porządku na chodniku i placu, co będzie mogło mieć wpływ na ich ewentualną wzajemną odpowiedzialność regresową (art. 376 § 1 k.c.)."

Często nieczytelna jest też kwestia, kiedy chodnik powinien porządkować właściciel nieruchomości a kiedy gmina. Kierując się wykładnią celowościową przepisu ustawy wskazać wypada, iż jeżeli chodnik przylega bezpośrednio do ogrodzenia posesji, to obowiązek odśnieżania spoczywa na właścicielu nieruchomości. Jeżeli zaś między chodnikiem a granicą działki jest pas zieleni, odśnieżyć powinna już gmina. Wszelki uprzątnięty przez właściciela śnieg, powinien zostać usunięty przez zarządcę drogi.

Są także sytuacje zwalniające właściciela nieruchomości od odśnieżania, a mianowicie jeżeli zarządca drogi pobiera opłaty z tytułu postoju lub parkowania samochodów, wówczas to on zobowiązany jest do zadbania o porządek na chodniku.

Problematyką białego puchu zajmował się nie tylko Sąd Najwyższy, ale także Rzecznik Praw Obywatelskich oraz Trybunał Konstytucyjny. Problem pojawił się, gdy do Rzecznika Praw obywatelskich wpłynęło zapytanie, czy ustawowy obowiązek odśnieżania jest zgodny z konstytucją, albowiem wiele osób starszych, niepełnosprawnych lub mieszkających poza miejsce położenia ich nieruchomości nie jest w stanie fizycznie temu zadaniu podołać.  Przeciętny obywatel może się zastanawiać czy powinien spokojnie wyjechać na urlop zimowy, nie martwiąc się w między czasie, czy przed jego domem nie napada śnieg, którego nikt nie uprzątnie… czy też przy obfitych opadach śniegu, zamiast pójść do pracy, powinien zostać w domu, aby regularnie usuwać nadmiar lodu i śniegu.

Do powyższych problemów ustosunkował się Trybunał  Konstytucyjny, który jednak nie dopatrzył się żadnej sprzeczności przepisu ustawy z konstytucją, podnosząc m.in., że z prawa własności wynikają określone obowiązki społeczne dla właścicieli nieruchomości, a podobne, a nawet szersze obciążenia właścicieli nieruchomości należą do tradycji prawnej Rzeczpospolitej oraz innych krajów europejskich. (...)

Rzecznik Praw Obywatelskich, ustosunkowując się do uwag na temat uciążliwości ww. obowiązków, wskazał że w świetle obowiązujących przepisów, właściciel nieruchomości nie musi ich przecież wykonywać osobiście, może za odpowiednim wynagrodzeniem wynająć w tym celu profesjonalną firmę. Podkreślił także, że art. 6a ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach przewiduje możliwość przejęcia przez radę gminy niektórych ciążących na właścicielach, użytkownikach wieczystych, zarządcach itd. obowiązków, w tym obowiązku uprzątania chodnika i jednoczesnym obciążeniu ich ryczałtową opłatą.  Zatem nie pozostaje nam nic innego, niż odpowiednie uprzątnięcie śniegu, lodu i błota w celu uniknięcia odpowiedzialności prawnej.

Na jaką karę narażamy się za nieodśnieżanie?

Art. 117. § 1. Kodeksu wykroczeń wskazuje, iż: „Kto, mając obowiązek utrzymania czystości i porządku w obrębie nieruchomości, nie wykonuje swoich obowiązków lub nie stosuje się wskazań i nakazów wydanych przez właściwe organy w celu zabezpieczenia należytego stanu sanitarnego i zwalczania chorób zakaźnych, podlega karze grzywny do 1500 złotych albo karze nagany”