Nowela kodeksu postępowania cywilnego z 2011 roku wprowadziła rozwiązanie, polegające na przyznaniu rodzicowi uprawnienia wystąpienia do sądu z wnioskiem o nałożenie na rodzica, który nie stosuje się do nałożonych do niego obowiązków, sankcji finansowej za każdy niewykonany lub niewłaściwie zrealizowany obowiązek kontaktu, wynikający z orzeczenia sadowego lub ugody zawartej przed sądem lub mediatorem. Swoistą nowością jest fakt, iż zasądzona kara zostanie wypłacona rodzicowi, a nie na rzecz Skarbu Państwa.

Procedura o której piszę powyżej, składa się z 2 etapów. Pierwszy etap zmierza do wydania przez sąd postanowienia o zagrożeniu nakazaniem zapłaty określonej sumy pieniężnej rodzicowi, który nie respektuje zasad realizowania kontaktów.  W tej fazie niezwykle istotnym jest dokładnie określenie zachowań, za które będzie nakładana orzeczona przez sąd kara, której wysokość miarkowana będzie indywidualną sytuacją finansową rodzica dopuszczającego się naruszenia.

Drugi etap postępowania uruchamiany jest w sytuacji, gdy wydane przez sąd postanowienie w pierwszym etapie nadal nie jest respektowane przez rodzica.  W tej sytuacji sąd, po wysłuchaniu ojca i matki dziecka, nakaże zapłatę określonej sumy pieniężnej, będącej iloczynem liczby naruszeń i kwoty zawartej w postanowieniu określonej w pierwszym etapie. Warto mieć na uwadze, iż składanie przez uprawnionego rodzica kolejnych wniosków do sądu, opisujących dalsze naruszenia jest zwolnione z opłaty sądowej.

Także warto mieć na uwadze, iż po uprawomocnieniu się postanowienia z drugiego etapu, istnieje możliwość przeprowadzenia skutecznej egzekucji należnej rodzicowi kwoty. Dodatkowo można dochodzić także zwrotu wszelkich wydatków poniesionych w związku z nieudolną próbą zrealizowania kontaktu z dzieckiem (np. koszty dojazdu, wyjścia do kina). Co więcej, nieuzasadnione utrudnianie kontaktów z dzieckiem i nastawianie go przeciwko drugiemu rodzicowi stanowi podstawę do ograniczenia władzy rodzicielskiej. W takiej sytuacji poza opinią psychologa, który oceni czy dziecko rzeczywiście jest manipulowane przez rodzica sprawującego stałą pieczę nad dzieckiem, zasadnym będzie wsparcie adwokata, który profesjonalnie poprowadzi Twoją sprawę.

Na zakończenie, chciałabym się z Tobą podzielić także bardzo ciekawym orzeczeniem, wydanym przez Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z dnia 15 lipca 2015 r. w sprawie I ACa 202/15. W realiach powołanej przeze mnie sprawy, powód został pozbawiony przez pozwaną ( matkę 2 córek) kontaktu z dziewczynkami. Początkowo mógł się z nimi spotykać wyłącznie wtedy, gdy pozwana na to zezwoliła. Z biegiem czasu kontakt został ograniczony do minimum, zaś matka małoletnich dodatkowo rozpoczęła kontrolę poczty elektronicznej córek, smsów wysyłanych do ojca,  zaś dziewczynki nie mogły swobodnie rozmawiać telefonicznie z ojcem. Pozwana nie udzielała także powodowi żadnych informacji na temat córek, nie pozwalała mu zaopiekować się dziećmi podczas ich choroby. Dokonywała tego poprzez zmienianie numerów telefonu dzieci oraz adresów email, blokowała numery połączeń przychodzących z zagranicy, oszukiwała kuratora sądowego co do stanu zdrowia młodszej córki, w celu uniemożliwienia zrealizowania kontaktu.

Niemniej jednak ojciec dziewczynek postanowił zawalczyć w sądzie o ochronę dóbr osobistych, jakimi uznał jest więź emocjonalna łącząca go z córkami. Sąd Okręgowy i Apelacyjny przyznał mu rację konstatując, iż : „Pozwana naruszyła jedno z podstawowych dóbr osobistych człowieka w postaci więzi rodzicielskiej (tu łączącej powoda z jego córkami). Jest to więź szczególna, której naruszenie wiąże się ze znacznym cierpieniem psychicznym. W przypadku powoda tym większym, że jako marynarz był z przyczyn naturalnych pozbawiony tej więzi na bieżąco, a więc gdy przypływał do kraju, tym bardziej jej potrzebował.”  Na mocy prawomocnego orzeczenia, pozwana zobowiązana była zapłacić na rzecz ojca zadośćuczynienia.

Dlatego proszę pamiętaj, że odpowiedzialni rodzice nie powinni wciągać dziecka w konflikt, który ich dotyczy, tylko wspólnie dążyć do znalezienia kompromisu w sprawie kontaktów pomiędzy dzieckiem a rodzicem, który nie sprawuje bezpośredniej pieczy nad małoletnim.  Jeżeli jednak masz problem, z którym nie potrafisz sobie samodzielnie poradzić, zapraszam do kontaktu z Kancelarią.