Kiedy możliwy jest zwrot zakupionego towaru?

Okres poświąteczny to nie tylko dla wielu z nas czas noworocznych postanowień, ale także zagwozdka, co zrobić z nietrafionym prezentem pod choinkę. Niejednokrotnie dostajemy przedmioty, które nie są nam do niczego potrzebne lub po prostu nie trafiły w nasze upodobanie. Zazwyczaj takie prezenty trafiają głęboko do szafy, szuflady czy też do piwnicy, gdzie zalegają do czasu, aż podejmiemy się generalnych porządków. Jest jednak szansa, aby zamiast magazynować u siebie niechciane rzeczy, po prostu zwrócić je sprzedawcy. Zgodnie z zasadami sprzedaży konsumenckiej na sprzedawcę nałożone są liczne ustawowe obowiązki oraz uprawnienia, dzięki którym potencjalne roszczenia ze strony konsumentów mogą zostać rozpatrzone na jego korzyść. Wystarczy posiadać wiedzę, gdzie i kiedy został zakupiony nieudany prezent.

Pod koniec 2014 roku miała miejsce istotna zmiana prawa, albowiem weszła w życie nowa ustawa z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta. Dzień 25 grudnia 2014 r. stał się swoistą granicą starych i nowych zasad, gdyż wszelkie umowy zakupu zawarte po tym dniu podlegają regulacji według nowych zasad, natomiast wobec wszystkich umów zawartych przed tą datą będą miały zastosowanie stare przepisy.  W poniższym wpisie skupię się na uwypukleniu różnic pomiędzy zwrotem zakupionego towaru w sklepie stacjonarnym a sklepie Internetowym.

W aktualnym systemie prawnym sprzedawca nie ma żadnego obowiązku przyjmować zwrotów towarów, które zostały zakupione w jego punkcie handlowym, jednakże tylko w przypadku, gdy towar jest pełnowartościowy, bez wad i jest w pełni zgodny z zawartą przez nas umową. W takim przypadku to sprzedawca ma pełną swobodę dowolnego ustalenia warunków przyjmowania zwrotów towarów od klientów, chociażby poprzez ograniczenie zwrotu towarów np. wyłącznie z paragonem, bez widocznych śladów użytkowania, z nieoderwaną metką, w określonym przez sprzedawcę czasie, w oryginalnym opakowaniu itp. Konsument nie ma tutaj najmniejszej możliwości polemizowania z góry nałożonymi na niego przez sklep regułami dotyczącymi zwrotu zakupionego towaru.

Zupełnie odmiennie kształtuje się sytuacja, jeżeli zakupiony towar został nabyty przez Internet lub poza punktem sprzedaży przedsiębiorcy. W takim przypadku, konsument ma prawo bez podania przyczyny odstąpić od umowy w terminie 14 dni kalendarzowych, liczonych od dnia wydania mu zakupionej rzeczy. Dla skuteczności powyższej czynności wystarczy odesłanie stosownego oświadczenia o odstąpieniu od umowy w powyższym terminie ( ważna jest tutaj data stempla pocztowego nadania przesyłki). W takim przypadku umowa zostaje uznana za niezawartą, a strony zobowiązane są względem siebie do zwrotu wszelkich wzajemnych świadczeń związanych z zawartą wcześniej umową.

Niezwykle istotnym z punktu widzenia praw konsumenta jest pisemny obowiązek informacyjny sprzedawcy o prawach przysługujących klientowi w związku z zawieraniem umowy na odległość, czyli np. przez Internet. Chodzi tutaj przede wszystkim o powyższy termin do skutecznego odstąpienia od umowy. Jeśli sprzedawca tego nie uczyni (tj. konsument nie otrzyma pisemnego potwierdzenia takiej informacji), to termin na odstąpienie od umowy wydłuża się z 14 dni do 12 miesięcy od dnia wydania towaru lub zawarcia umowy dotyczącej świadczenia usługi. Informacja o możliwości odstąpienia powinna być zakomunikowana w jasny i zrozumiały sposób (m.in. musi zawierać liczbę dni na odstąpienie, a nie tylko informację o takiej możliwości). Błędnie zredagowanie powyższego zapisu może stanowić podstawę do wydłużenia czasu na odstąpienie. Odstąpienia od umowy należy dokonać w formie pisemnej, wysyłając stosowne oświadczenie przedsiębiorcy listem poleconym (najlepiej dla celów dowodowych z potwierdzeniem odbioru)  lub drogą elektroniczną, jeżeli sprzedawca dopuszcza taką formę komunikacji. Sprzedawca zaś zgodnie z nowymi zasadami może wstrzymać się ze zwrotem płatności aż do czasu otrzymania towaru z powrotem lub do momentu otrzymania od konsumenta dowodu odesłania przesyłki.

Na sprzedawcy spoczywa także obowiązek podania konsumentowi ostatecznej ceny produktu, która zawiera wszystkie podatki i dodatkowe opłaty oraz udzielić jasnych, przejrzystych i niewprowadzających w błąd informacji dotyczących sprzedawanego towaru. Pamiętajmy, że również informacje znajdujące się na opakowaniu produktu uważa się za część umowy pomiędzy sprzedawcą i konsumentem. Z tego względu powinny być one klarowne, zrozumiałe i  prawdziwe.

Jednocześnie, warto pamiętać, że gdy zwrócony przez nas towar okaże się uszkodzony lub będą na nim ślady użytkowania czyli nastąpi tzw.„zmniejszenie wartości rzeczy”, wykraczająca poza zakres zwykłego testowania towaru (np. pobrudzone ubranie, zarysowania), wtedy przedsiębiorcy może przysługiwać od klienta odszkodowanie. Jednakże, aby sprzedawca miał prawo do wystąpienia z żądaniem odszkodowania musi on poinformować konsumenta o takiej potencjalnej możliwości już przed zawarciem z nim umowy. Brak takiej informacji skutkować będzie pozbawieniem sprzedawcy możliwości dochodzenia od konsumenta odszkodowania, albowiem klinet nie musi ponosić żadnych dodatkowych opłat związanych z zakupem, o ile nie został o nich uprzednio pisemnie poinformowany.

W mojej praktyce zawodowej spotkałam się z częstymi wątpliwościami konsumentów związanych z kwestią zwrotu kosztów przesyłki zakupionego towaru w przypadku odstąpienia od umowy. Warto zwrócić uwagę, iż zgodnie z przepisami obowiązującymi od 25 grudnia 2014 roku, konsument ma prawo żądać od sprzedawcy zwrotu kosztów przesyłki towaru, jednakże nie w przypadku gdy sprzedawca poinformował konsumenta o obowiązku pokrycia kosztów zwrotnego odesłania towaru.  Należy mieć na uwadze, iż sprzedawca ma obowiązek pokryć jedynie koszty najtańszej wysyłki, którą przez siebie oferował, a nie koniecznie tej, którą wybrał konsument. W sytuacji zaś, kiedy przedmiotem zakupu jest towar, który z uwagi na swoje właściwości nie może być odesłany pocztą, wtedy przedsiębiorca zobligowany jest do odebrania towaru na własny koszt.

Na zakończenie warto przedstawić przykładowo kilka wyjątków, dotyczących braku możliwości odstąpienia przez konsumenta od umowy zawartej na odległość. Są to następujące przypadki:

1.gdy świadczenie usług rozpoczętego, za zgodą konsumenta, przed upływem terminu 14-dniowego,

2. przy zakupie takich produktów takich jak: nagrania audialne i wizualne oraz zapisanych na nośnikach programów i gier komputerowych po usunięciu przez konsumenta ich oryginalnego opakowania,

3. świadczeń, które z uwagi na ich właściwości nie mogą zostać zwrócone lub których przedmiot ulega szybkiemu zepsuciu lub mająca krótki termin przydatności do użycia;

4. dostarczania prasy: dzienników, periodyków lub czasopism ( wyjątek umowa o prenumeratę),

5. świadczeń o właściwościach określonych indywidulanie przez konsumenta, wyprodukowana według jego specyfikacji lub służące zaspokojeniu jego zindywidualizowanych potrzeb.

 

 

 

Alimenty

Bardzo wiele osób zastanawia się od czego uzależniona jest wysokość obowiązku alimentacyjnego oraz jak długo rodzic powinien łożyć na utrzymanie swojego potomstwa. W świadomości wielu osób istnieje przekonanie, że alimenty zasądzone przez sąd powinny być uiszczane do momentu uzyskania przez dziecko pełnoletniości. Jednakże jest to założenie błędne. W polskim systemie prawnym zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego, czyli rodzica. Należy mieć także na uwadze, iż oboje rodzice ponoszą odpowiedzialność za utrzymanie niesamodzielnego dziecka, jednakże każdorazowo sąd analizuje indywidulane możliwości każdego osobno. Wysokość świadczenia alimentacyjnego jest ustalana w pierwszej kolejności na podstawie oceny usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego, czyli de facto rzeczywistych wydatków, jakie były regularnie ponoszone na utrzymanie małoletniego. Usprawiedliwione potrzeby dziecka są oceniane nie tylko na podstawie wieku, lecz również miejsca pobytu dziecka, jego środowiska, możliwości zarobkowych zobowiązanych do jego utrzymania i całego szeregu okoliczności każdego konkretnego wypadku. Niezwykle istotnym jest umiejętne wykazanie powyższego w trakcie postępowania sądowego.

Na wysokość świadczenia alimentacyjnego wpływa jednocześnie druga przesłanka, którą zakreślają zarobkowe i majątkowe możliwości rodziców. Możliwości zarobkowe to nic innego niż przychód, którego rodzic nie osiąga, ale który można byłoby mu przypisać, albowiem z własnej woli nie jest zatrudniony lub jest zatrudniony, ale nie w pełnym wymiarze czasu pracy lub świadomie pracuje poniżej swoich zdolności i możliwości zarobkowych. Zatem analizując sytuację w postępowaniu sądowym, sąd zweryfikuje każdorazowo jakie byłyby faktyczne zarobki rodzica przy właściwym wykorzystaniu jego sił i kwalifikacji zawodowych.

W uzasadnieniu uchwały 7 sędziów SN z dnia 26 maja 1995 r., III CZP 178/94, SN podkreślił, że: „ustalenie możliwości zarobkowych (majątkowych) zobowiązanego do alimentacji ma często charakter hipoteczny, gdyż kryterium takich możliwości nie zawsze są zarobki osiągane aktualnie przez zobowiązanego, lecz sama zdolność do uzyskania wyższego wynagrodzenia. Jeżeli zatem – najczęściej – wysokość alimentów sąd ustala na podstawie zarobków otrzymywanych przez pozwanego, to nie dlatego, że pomija dyspozycję art. 135 § 1 k.r.o., lecz z tej racji, że zarobki te odpowiadają możliwościom zobowiązanego. Prowadzi to do konkluzji, że poza całokształtem okoliczności faktycznych, które w sprawie o alimenty sąd obowiązany jest wziąć pod uwagę, istnieje pewna sfera ocen, które odnoszą się do przypuszczenia, domysłu, a nie do faktów jako okoliczności rzeczywistych”. 

Niezwykle istotne znacznie przy ustalaniu zakresu usprawiedliwionych potrzeb dziecka ma w Polsce zasada „równej stopy życiowej rodziców.”W świetle powyższego, rodzice w żadnym wypadku nie mogą uchylić się od obowiązku alimentacyjnego względem dziecka, które nie może się utrzymać samodzielnie, tylko dlatego, że wykonywanie obowiązku alimentacyjnego stanowiłoby dla nich nadmierne obciążenie.

Należy mieć także na uwadze, iż zgodnie z przepisami kodeksu rodzinnego i opiekuńczego wykonanie obowiązku alimentacyjnego względem niesamodzielnego dziecka, może polegać na osobistych staraniach o jego utrzymanie lub wychowanie. W takiej sytuacji ciężar finansowy ponoszenia kosztów utrzymania dziecka będzie przerzucony w całości lub w części na drugiego rodzica.

Na zakończenie warto zaakcentować, iż obowiązek alimentacyjny rodziców wobec dziecka, pomimo panującego powszechnie przekonania, nie jest ograniczony żadnym terminem ani tym bardziej nie ustaje w momencie osiągnięcia przez dziecko określonego stopnia wykształcenia. Obowiązek ten będzie trwał tak długo, jak dziecko nie będzie w stanie samodzielnie się utrzymać.

 

Kontakty rodzica z dzieckiem.

Kontakty - czyli osobista styczność z dzieckiem nie jest atrybutem władzy rodzicielskiej i prawo do tego mają rodzice nawet wtedy, gdy władzy rodzicielskiej zostali pozbawieni. 

Realizacja kontaktów z dzieckiem może następować w różnej formie, zarówno bezpośredniej (odwiedziny, spotkania, zabieranie dziecka poza miejsce jego stałego pobytu ) jak i pośredniej (utrzymywanie korespondencji, korzystanie z innych środków porozumiewania się na odległość np. za pomocą środków komunikacji elektronicznej). Bardzo często rodzice małoletniego dziecka pozostają w błędnym przekonaniu, iż poprzez powierzenie jednemu z rodziców w wyroku rozwodowym lub w wyroku unieważniającym małżeństwo wykonywania władzy rodzicielskiej automatycznie pozbawiają drugiego z rodziców prawa do osobistego kontaktowania się z dzieckiem. Tak naprawdę jedynie pozbawienie rodziców władzy rodzicielskiej lub jej ograniczenie, może uzasadniać ograniczenie lub pozbawienie rodzica prawa do kontaktów z dzieckiem.

Jako że kontakty są niezależnym od władzy rodzicielskiej atrybutem, należy mieć na uwadze iż jest to nie tylko prawo ale także obowiązek zarówno rodzica jak i dziecka. Niemniej jednak nie ma prawnej możliwości egzekwowania tego prawa z pozycji małoletniego, ale wyłącznie ze strony rodzica uprawnionego do kontaktów.

Bardzo często konflikty osobiste pomiędzy rodzicami odbijają się na próbie ograniczenia dziecku osobistej styczności z drugim rodzicem. W przeważającej części odmowa dziecka do kontaktów z rodzicem, utożsamiana jest z niechęcią lub wroga postawą tego rodzica, pod którego opieką pozostaje, nie jest zaś odzwierciedleniem niechęci dziecka do rodzica w związku z jego przeżyciami.

Istnieją możliwości sądowego uregulowania kwestii kontaktów nie tylko małoletniego z rodzicem stale nie zamieszkującym z dzieckiem, ale także z innymi bliskimi krewnymi np. z dziadkami. W trakcie postępowania podczas ustalania formy, sposobu i częstotliwości kontaktów sąd opiekuńczy będzie miał na względzie m.in. wiek dziecka, jego dojrzałość, potrzeby i umiejętność samodzielnego wypowiadania się. Nie należy zapominać, iż rodzić, który występuje na drodze sądowej z kwestią uregulowania kontaktów powinien we własnym zakresie zapewnić dziecku odpowiednie środki komunikacji elektronicznej, nie przerzucając tego obowiązku na rodzica, który sprawuje stałą piecze nad dzieckiem. Niestety coraz częściej wyłącznie sądowe uregulowanie kontaktów staje się jedyną skuteczną metodą zapewnienia rodzicowi osobistej styczności z małoletnim, albowiem agresywna i wroga postawa drugiego rodzica, występującego niejako z pozycji dominującej, albowiem dziecko na stałe u niego przebywa, skutecznie uniemożliwia realizację tego obowiązku.

Kontakty są więc prawem naturalnym każdego dziecka i pozostają pod ścisłą ochroną. Niestety coraz częściej to rodzice dziecka stwarzając małoletniemu zagrożenie, podczas nieustannych batalii na sali rozpraw, zapominają o najważniejszej wartości jaką stanowi dobro dziecka. Dobro to wymaga natomiast zapewnienia małoletnim jak najszerszych kontaktów z tym z rodziców, z którym nie przebywają na co dzień. Jest to szczególnie ważne w początkowych latach życia dzieci, kiedy nie rozumieją one wewnętrznych konfliktu rodziców, a zmniejszenie częstotliwości spotkań z jednym z nich mogą odczuwać szczególnie dotkliwe. W piśmiennictwie silnie akcentuje się potrzebę wzajemnej miłości najbliższej rodziny i dziecka, która nie może być ograniczana poprzez działania rodzica wyłącznie sprawującego na co dzień opiekę.

Zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 26.04.1954 r, sygn. alt C 798/51, OSN 1952, Nr 1 poz. 1), wskazano, że dobro małoletnich dzieci zajmuje w społecznej skali wartości hierarchicznie nadrzędne stanowisko i jest przedmiotem szczególnej ochrony w polskim ustawodawstwie. Dlatego też z dobrem dziecka, jako wartością o szczególnym znaczeniu nie powinno się polemizować. 

Kontakt z obojgiem rodziców winien służyć do wychowania dziecka w atmosferze pełnej miłości, stabilizacji i poczucia bezpieczeństwa. Rodzice powinni uświadomić sobie, że jak najpełniejsze prawo do kontaktów z dzieckiem zbieżne jest z jego dobrem, zaś indywidualne potrzeby rodziców, często wynikające z długotrwałego procesu odbudowy prawidłowych relacji z partnerem po rozstaniu, nie powinny mieć wpływu na zakres regulacji tego uprawnienia. Z drugiej strony, rodzic sprawujący osobistą pieczę nad małoletnim powinien współdziałać w kwestii przebiegu kontaktów drugiego rodzica z dzieckiem. Oznacza to, że ma on umożliwić, by kontakty te mogły się odbywać w sposób prawidłowy i niezakłócony, tzn. ma obowiązek przygotować dziecko na spotkanie, jeśli będzie ono odbierane z domu, wydać dziecka, lub spowodować by inne osoby, wydały dziecko na spotkanie. 

Należy również wskazać, iż zgodnie z obowiązującymi  przepisami prawa, jeżeli osoba, pod której pieczą dziecko pozostaje, nie wykonuje albo niewłaściwie wykonuje obowiązki wynikające z orzeczenia albo z ugody zawartej przed sądem lub przed mediatorem w przedmiocie kontaktów z dzieckiem, sąd, uwzględniając sytuację majątkową tej osoby, zagrozi jej nakazaniem zapłaty – na rzecz osoby uprawnionej do kontaktu z dzieckiem – oznaczonej sumy pieniężnej za każde naruszenie obowiązku, czyli za każde utrudnienie kontaktu z dzieckiem drugiemu rodzicowi. Więcej informacji na temat tego postepowania pojawi się wkrótce w nowym wpisie.

Jeżeli w Twoim życiu pojawił się problem, związany z ograniczeniem kontaktu z dzieckiem, czujesz się dyskryminowany i bezsilny w walce o prawo do widywania się z małoletnim, zapraszam Cię do kontaktu z Kancelarią,  która skutecznie udzieli Ci wsparcia w tym trudnym okresie.

Zaspokajanie potrzeb rodziny

Wiele osób nie jest świadoma, iż w dopóki istnieje związek małżeński, dopóty oboje małżonkowie mają prawo, niezależnie od obowiązującego ich ustroju majątkowego, do życia na poziomie równej stopy życiowej.

Małżonkowie mają obowiązek aktywnego współdziałania w trakcie trwania małżeństwa, który trwa aż do momentu uprawomocnienia się wyroku orzekającego rozwód.  W polskim ustawodawstwie istnieje wiele różnych form zaspokajania potrzeb rodziny, począwszy od uzyskiwania materialnych środków pochodzących z pracy zarobkowej, poprzez prowadzenie wspólnego gospodarstwa domowego oraz wychowywania dzieci. Niejednokrotnie wartość świadczenia małżonka spełnianego in natura przewyższa wysokość osiąganego wynagrodzenia przez drugiego małżonka. W każdej sytuacji sąd bierze jednak pod uwagę indywidualne możliwości zarobkowe i zdolności każdego z małżonków. Należy mieć także na uwadze, iż potrzeby rodziny to nie tylko wspólne potrzeby wszystkich jej członków (koszt utrzymania mieszkania), ale także indywidulane potrzeby każdej jednostki ( np. odzież, edukacja, zajęcia sportowe).  Jednocześnie każdy członek rodziny ma prawo do życia na takim samym poziomie jak pozostali. Oznacza to, że małżonek który najwięcej zarabia nie jest uprawniony do kupowania sobie droższej odzieży, posiadania bardziej ekskluzywnego samochodu czy też restaurowania w bardziej wyszukanych restauracjach niż jego współmałżonek.

Bardzo wiele osób zapomina, iż w przypadku niezdolności do pracy jednego z małżonków czy też w sytuacji ograniczenia własnych możliwości zarobkowych, w związku ze sprawowanie osobistej opieki nad dziećmi przysługuje roszczenie oparte na art. 27 k.r.o, na mocy którego może dochodzić od współmałżonka środków utrzymania w zakresie odpowiadającym obowiązkowi przyczyniania się przez niego do zaspokajania potrzeb rodziny. Warunkiem uzyskania świadczenia na rzecz uprawnionych członków rodziny jest wystąpienie z powództwem do właściwego sądu. W wypadku gdy tylko jedno z małżonków pozostaje z dziećmi we wspólnym gospodarstwie rodzinnym, separacja faktyczna nie uchyla obowiązku przewidzianego w kodeksie rodzinnym, albowiem nawet zupełne zerwanie pożycia małżeńskiego nie powinno bowiem wywierać ujemnego wpływu na zakres zaspokajania potrzeb dzieci z małżeństwa (uchwała SN z 7 czerwca 1972 r., III CZP 43/72)

Pozbawienie władzy rodzicielskiej

Pozbawienie jednego z rodziców władzy rodzicielskiej jest najsurowszym środkiem ingerencji, który w ściśle określonych sytuacjach może zastosować sąd opiekuńczy.

Rozstrzygnięcie w tym zakresie może zostać wydane, jeżeli zostanie spełniona którakolwiek z ustawowych przesłanek, wymienionych enumeratywnie w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym, tj.:

  1. trwała przeszkoda w sprawowaniu władzy rodzicielskiej,
  2. nadużywanie przez rodziców władzy rodzicielskiej,
  3. rażące zaniedbywanie obowiązków względem dziecka.

Ad.1. Trwała przeszkoda

Zgodnie z postanowieniem Sądu Najwyższego z dnia 2 czerwca 2000 r., II CKN 960/00 „Przez trwałą przeszkodę, uniemożliwiającą wykonywanie władzy rodzicielskiej, należy rozumieć taki układ stosunków, który wyłącza sprawowanie przez rodziców władzy rodzicielskiej na stałe w tym sensie, że albo według rozsądnego przewidywania nie można ustalić czasu trwania tego układu albo - co najmniej - że układ ten będzie istniał przez czas długi”

Należy mieć na uwadze, iż przeszkoda w wykonywaniu władzy rodzicielskiej musi mieć charakter trwały w znaczeniu obiektywnym, nie koniecznie zawonionym przez rodzica. Powszechnie uznaje się, iż np. wyjazd rodzica za granicę bez zamiaru powrotu do kraju ojczystego czy też skazanie na bezwzględną karę pozbawienia wolności na dłuższy czas, stanowią okoliczności uzasadniające pozbawienie władzy rodzicielskiej.

Ad. 2. Nadużywanie przez rodziców władzy rodzicielskiej.

Kolejną przesłanką uzasadniającą zastosowania przez sąd opiekuńczy instytucji pozbawienia praw rodzicielskich, jest nadużywanie przez rodzica władzy rodzicielskiej. Pod tym pojęciem kryje się wiele zachowań, które przy zachowaniu obiektywnego kryterium oceny mogą uzasadnić zastosowanie przez sąd tego najostrzejszego środka. Nadużywanie władzy rodzicielskiej przez rodzica może polegać m.in na jego nagannym zachowaniu się wobec dziecka np. poprzez nadmierne karcenie, zmuszanie do nieodpowiedniej pracy, nakłanianie do popełnienia przestępstw, wykorzystywanie seksualne czy też stosowanie przemocy fizycznej. Zgodnie z postanowieniem Sądu Najwyższego  z dnia 14 października 1970 r., III CRN 181/70 „Pozbawienie przez ojca kilkuletniego dziecka naturalnego środowiska rodzinnego i bezpośredniej opieki matki oraz możliwości wychowywania się wspólnie z małoletnim rodzeństwem i zatrzymanie go na stałe - wbrew woli matki - w obcym kraju zawiera elementy nadużycia władzy rodzicielskiej, które uzasadniają pozbawienie go tej władzy.”

Ad 3 Rażące zaniedbywanie obowiązków względem dziecka.

Przesłanka rażącego zaniedbywania przez rodziców obowiązków względem dziecka jest statystycznie najczęstszym powodem pozbawienia władzy rodzicielskiej. Jednakże nie każde zaniedbanie ze strony rodzica będzie implikowało pozbawieniem go władzy rodzicielskiej przez sąd, albowiem tylko zaniedbanie rażące, nacechowane nasileniem złej woli, uporczywe może uzasadniać zastosowanie powyższego rozstrzygnięcia. Możliwe jest także pozbawienie rodzica władzy rodzicielskiej w związku z pojedynczym jego negatywnym zachowaniem, ale tylko w przypadku gdy było to zachowanie rażące, stanowiące zagrożenie dla zdrowia lub życia dziecka.

Sąd Najwyższy wskazał także, że podstawą pozbawienia władzy rodzicielskiej może być stan zaniedbań wychowawczych rodziców wobec dziecka, który doprowadził do stanu wyobcowania środowiskowego, nieufności i zalęknienia oraz spowodował potrzebę udzielenia małoletniemu niezwłocznej pomocy, zwłaszcza dydaktycznej (zob. postanowienie SN z dnia 11 lipca 2000 r., II CKN 999/00) Również nadużywanie alkoholu, uprawianie przestępczego procederu i uchylanie się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka są wystarczającą przyczyną pozbawienia władzy rodzicielskiej na podstawie art. 111 § 1 k.r.o. (postanowienie SN z dnia 12 stycznia 2000 r., III CKN 834/99). Również całkowite zerwanie więzi z dzieckiem, brak zainteresowania jego losem czy też wieloletnie nieutrzymywanie kontaktów z małoletnim z przyczyn leżących po stronie rodzica mogą uzasadniać spełnienie przesłanki rażącego zaniedbywania obowiązków wychowawczych wobec dziecka.

Rozwód

W obowiązującym w Polsce porządku prawnym nie tylko zawarcie małżeństwa, ale także jego ustanie z innych przyczyn niż śmierć współmałżonka, pozostają pod kontrolą państwa.

Nie istnieje zatem żadna możliwość rozwiązania związku małżeńskiego na podstawie porozumienia, które strony chciałyby pomiędzy sobą zawrzeć. Koniecznym warunkiem rozpoczęcia procesu rozwodowego jest złożenie przez jednego małżonka pozwu rozwodowego do właściwego Sądu. Zazwyczaj postępowanie rozwodowe, w szczególności gdy w związku małżeńskim są małoletnie dzieci oraz małżonkowie nie zajmują jednolitego stanowiska co do sposobu zakończenia małżeństwa, jest procesem długotrwałym i obciążającym strony emocjonalnie. 

Po prawidłowym i skutecznym złożeniu pozwu, tzn. takim który nie zawiera żadnych braków formalnych i jest należycie opłacony, sąd na podstawie przepisów kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, rozpocznie analizę sytuacji rodzinnej małżonków. Przede wszystkim, aby można było orzec pomiędzy stronami rozwód, musi zaistnieć jedyna pozytywna przesłanka w postaci trwałego i zupełnego rozkładu pożycia małżeńskiego oraz brak trzech przesłanek negatywnych, tj. żądanie rozwodu przez małżonka wyłącznie winnego rozkładu pożycia, sprzeczność rozwodu z dobrem wspólnych małoletnich dzieci oraz sprzeczność z zasadami współżycia społecznego. Wszystkie te okoliczności, sąd ocenia na dzień zamknięcia rozprawy, nie na dzień wniesienia powództwa.
    
Wiele osób zastanawia się, co kryje się pod pojęciem trwałego i zupełnego rozkładu pożycia. Aby wyjaśnić te zagadnienie, należy wskazać, iż rozkład pożycia ma charakter zupełny w sytuacji gdy ustały pomiędzy małżonkami wszelkie więzi fizyczne, duchowe i gospodarcze. Przez więź duchową należy rozumieć porozumienie charakterystyczne dla wspólnoty małżeńskiej, opartej na wzajemnej miłości, szacunku oraz akcepatacji. Brak więzi materialnej przejawia się zanikiem prowadzenia wspólnie gospodarstwa domowego. Zaś zanik więzi fizycznej, sprowadza się do całkowitego nie utrzymywania między małżonkami współżycia fizcznego. W przypadku wykazania w trakcie postępowania, iż minimum jedna z wyżej wymienionej więzi zostaje pomiędzy stronami utrzymana, np. fizyczna, wówczas orzeczenie przez sąd rozwodu stanie się niemożliwe. Nawet utrzymywanie sporadycznych kontaktów seksualnych pomiędzy małżonkami będzie przemawiało za oddaleniem powództwa przez sąd. 

Za trwały rozkład pożycia małżeńskiego możemy uznać taki przypadek, gdy na podstawie całokształtu okoliczności sprawy, można wywnioskować, iż powrót do wspólnoty małżeńskiej we wszystkich jej aspektach, nie jest możliwy.  Nadal w tym zakresie zachowała swą aktualność ta część wytycznych SN z dnia 26 kwietnia 1952 r., C. Prez. 798/51 (OSN 1952, poz. 1), w której wskazano, iż: "Zasada trwałości małżeństwa nie może być jednak utożsamiana z formalną nierozerwalnością węzła małżeńskiego, która ma źródło w nakazach dogmatu religijnego. Oceniając ujemnie zerwanie węzłów rodzinnych, Państwo nie może zarazem zamykać oczu na społeczną szkodliwość martwych związków małżeńskich i dlatego odrzuca zasadę formalnej nierozerwalności węzła małżeńskiego. Trwałość małżeństwa musi być osiągana poprzez świadomość społeczną małżonków oraz wynikający z niej poważny i odpowiedzialny stosunek do obowiązków względem rodziny. Jeśli związek małżeński z ważnej przyczyny znajduje się w stanie trwałego i zupełnego rozkładu, jeśli małżonkowie nie wykonują obowiązków wspólnego pożycia, wierności, wzajemnej pomocy oraz współdziałania dla dobra rodziny, którą przez swój związek założyli (...), i skutkiem tego małżeństwo nie spełnia swych funkcji społecznych, prawo polskie nie rezygnując z ujemnej oceny społecznej tego zjawiska, dopuszcza możliwość rozwodu. Rozwód jest więc złem koniecznym, wprowadzonym w imię interesu społecznego dla eliminacji innego zła społecznego, jakim byłoby utrzymywanie formalnego węzła małżeńskiego, gdy znika wspólnota małżeństwa, gdy małżeństwo faktycznie nie istnieje i nie ma szans na dalsze jego funkcjonowanie".

Jednocześnie rozwód nie jest dopuszczalny, gdy:

1) wskutek niego miałoby ucierpieć dobro wspólnych małoletnich dzieci ( poprzez analizę czy rozwód nie spowoduje osłabienia więzi z dziećmi tego z małżonków, przy którym dzieci nie pozostaną oraz czy nie wpłynie to negatywnie na wykonywanie przez niego obowiązków rodzicielskich);

2) z innych względów orzeczenie rozwodu byłoby sprzeczne z zasadmi współżycia społecznego ( ich ustalenie wymaga indywidualnego przeanalizowania stanu faktycznego sprawy) ;

3) żąda go małżonek wyłącznie winny rozkładu pożycia, a drugi małżonek nie wyraża zgody na rozwód, przy czym odmowa zgody na rozwód nie jest w danych okolicznościach sprzeczna z zasadami współżycia społecznego.

Wyrok rozwodowy zawiera w sobie kilka kluczowych elementów, które są istotne z uwagi na regulacje i zobowiązania finansowe małżonków nie tylko względem siebie, ale także dzieci. Więcej informacji na ten temat pojawi się wkrótce na blogu. 

 

Zaliczka czy zadatek?

W swojej praktyce zawodowej często spotykam się z problematyczną dla wielu osób kwestią, polegającą na rozróżnieniu instytucji zadatku od zaliczki. 

Osoby, które zgłaszają się po poradę prawną, bardzo często nie wiedzą jak najkorzystniej zabezpieczyć swoje interesy przy zawieraniu umowy.  Aby przybliżyć tę kwestię, chciałabym zwrócić uwagę iż pojęcie zadatku, jest ściśle uregulowane w przepisach kodeksu cywilnego, zaś pojęcie zaliczki nie.

Istotną różnicą, która ułatwi nam rozróżnienie zadatku od zaliczki, są prawne konsekwencje,  w sytuacji gdy umowa, na poczet której zostało odpowiednio wpłacone świadczenie, nie zostanie zrealizowana. I tak zaliczka, w przeciwieństwie do zadatku, podlega zwrotowi na rzecz osoby, która ją zapłaciła. Brak jest wyjątków, które przewidywałyby sytuacje, w której strony mogą zatrzymać otrzymaną zaliczkę. Zaliczka jest więc kwotą wpłaconą na poczet przyszłych należności i nie stanowi, w odróżnieniu od zadatku, żadnej formy zabezpieczenia przyszłego wykonania umowy, a jedynie część ceny. 

Zadatek natomiast jest świadczeniem (nie koniecznie pieniężnym) danym przy zawarciu umowy. W razie wykonania umowy zadatek także ulega zaliczeniu na poczet świadczenia strony, która go dała. W wypadku, gdy jest to niemożliwe zadatek podlega zwrotowi. Jednakże w razie niewykonania umowy przez jedną ze stron, druga strona może bez wyznaczenia terminu dodatkowego od umowy odstąpić i otrzymany zadatek zachować, a jeżeli sama go dała, może żądać sumy dwukrotnie wyższej. Zadatek zatem pełni funkcję dyscyplinującą strony do wykonania umowy, a dodatkowo stanowi zryczałtowaną formę odszkodowania dla jednego z uczestników transakcji, na wypadek gdyby drugi z nich uchylał się od jej realizacji.                                                                                                        

Odmiennie kształtuje się sytuacja rozwiązania, bądź też niewykonania umowy z przyczyn, za które odpowiedzialne są obie strony, lub też żadna z nich. W tym przypadku zadatek powinien zostać zwrócony, a obowiązek zapłaty sumy dwukrotnie wyższej odpada.

Należy pamiętać, iż istnieje możliwość odmiennego określenia przez strony w umowie kwestii związanych z zadatkiem., np. poprzez uregulowanie w umowie przepadku zadatku, momentu jego zapłaty czy też  obowiązku zapłaty podwójnego zadatku np. poprzez wprowadzenie obowiązku zapłaty potrójnego zadatku.  Zgodnie z zasadą swobody umów, strony mogę dowolnie uregulować powyższe kwestie. Sam fakt wręczenia przy zawieraniu umowy zadatku nie przesądza jednak o tym, że w razie niewykonania umowy przez jedną ze stron druga strona może bez wyznaczenia dodatkowego terminu od umowy odstąpić i otrzymany zadatek zachować, a jeżeli sama go dała, żądać sumy dwukrotnie wyższej. Reżim ten bowiem znajduje zastosowanie wyłącznie w wypadku braku odmiennego zastrzeżenia umownego (wyrok SA w Poznaniu z dnia 26 października 2005 roku, I ACa 762/05.). Dlatego warto skorzystać z profesjonalnej pomocy prawnej, aby w odpowiedni i korzystny dla siebie sposób zabezpieczyć własny interes przy zawieraniu ważnej dla nas umowy, nie tylko aby zapewnić jej skuteczniejszą realizację, ale także po to, by zminimalizować ryzyko jej niewykonania przez drugą stronę.

Zastrzeżenie prawne
Zawartość niniejszej strony internetowej służy jedynie informacji oraz celom ogólnym i nie stanowi porady prawnej lub profesjonalnej. Wszelkie informacje odnoszą się do okoliczności aktualnych w dacie ich opublikowania i mogą nie być aktualizowane w celu odzwierciedlenia bieżącego stanu prawnego lub faktycznego. Nie ponosimy odpowiedzialności wynikającej z wykorzystania informacji zawartych na niniejszej stronie internetowej. W celu uzyskania indywidualnej porady prawnej, prosimy o osobny kontakt bezpośredni.