Ostatnio w moich wpisach wiele uwagi poświęciłam zagadnieniu rozwodu oraz kwestii uregulowania kontaktów rodzica nie mieszkającego na stałe z dzieckiem. Dla wszystkich wtajemniczonych w moje wcześniejsze spostrzeżenia, zapewne zarysował się tradycyjny „polski standard” z którego wynika, że we wzorcowej rodzinie, w której nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia małżeńskiego, dziecko po rozwodzie na stałe mieszka wyłącznie z jednym z rodziców ( zazwyczaj z matką) zaś z drugim spotyka się najwyżej co drugi weekend oraz ewentualnie raz w tygodniu na dwugodzinne wyjście do kina. Co poniektórzy rodzice, mają także uregulowane kwestie wspólnego spędzania czasu w okresie świątecznym oraz wakacyjnym.

Dla wielu ojców, takie rozwiązanie bywa często wygodne, albowiem z uwagi na zapracowany tryb życia, nie są w stanie poświęcić małoletniemu więcej czasu. Jednakże, coraz częściej nie każdy tata chce pozostać „niedzielnym ojcem”  oraz osobą, która kojarzy się dziecku wyłącznie z zaspokajaniem jego finansowych potrzeb. Wielu ojców, wbrew powszechnym stereotypom, podejmuje działania sądowe zmierzające do uregulowania tzw. opieki naprzemiennej. Co prawda pojęcie to nie występuje bezpośrednio w polskim kodeksie rodzinnym i opiekuńczym, niemniej jednak istnieje możliwość formalnego uregulowania tej materii na drodze sądowej.

Opieka naprzemienna jest rozwiązaniem, które polega na tym, że dziecko mieszka proporcjonalną ilość czasu z każdym z rodziców. Zmiany miejsca zamieszkania małoletniego mogą następować w dowolnych odstępach czasu, co uzależnione jest tak naprawdę wyłącznie od porozumienia zawartego pomiędzy rodzicami, które powinno uwzględniać przede wszystkim dobro dziecka. W takiej sytuacji dziecko posiada dwa domy, dwa komplety ubrań, zabawek, książek. Równocześnie posiada mamę i tatę w takim samym wymiarze czasowym. Jest to także rozwiązanie, które umożliwia dziecku odnalezienie się w nowej rzeczywistości po rozstaniu rodziców, w której nie musi „tracić” stałej relacji z jednym z nich, na rzecz praktycznie wyłącznego spędzania czasu z drugim rodzicem, u którego stale przebywa.

Jest to zarazem ogromne wyzwanie, aby rodzice którzy chcą aktywnie uczestniczyć w wychowaniu dziecka, wykazali dojrzałe podejście do wzajemnych relacji, w którym małoletni odnajdzie poczucie stabilizacji, spokoju i miłości.  Przy takim rozwiązaniu zarówno mama jak i tata równocześnie biorą aktywny udział w wychowaniu dziecka, nie ograniczając się jedynie do spędzania z nim wybiórczych weekendów, czy też okresów wakacyjnych. Pomimo wielu zwolenników modelu opieki naprzemiennej, istnieje także rzesza przeciwników, którzy wskazują, że taka metoda wychowawcza pozbawia dziecko poczucia stabilizacji oraz przynależności do konkretnego domu. Uważają, że w takiej sytuacji dziecko rozbite jest pomiędzy dwa domy i nigdzie nie może odnaleźć swojej przynależności. W mojej ocenie, jest to kwestia indywidualna, którą doświadczeni rodzice powinni rozstrzygnąć między nimi a dzieckiem, kierując się wyłącznie jego potrzebami i dobrem. Wiele bowiem zależy, od ich wzajemnego nastawienia oraz przygotowania małoletniego do nowych warunków życiowych.

Opieka naprzemienna jest dość powszechna w krajach zamożnych ( Niemcy, Holandia, Francja, kraje Skandynawskie, USA), albowiem zorganizowanie dla dziecka podwójnego domu jest dużym wydatkiem. W polskich realiach życiowych, w których wiele osób nie stać na życie po rozwodzie w pojedynkę, po prostu nie stać na zorganizowanie dla dziecka dodatkowej przestrzeni domowej. Jednakże, nie jest to koronny argument, który winien dyskwalifikować próbę ustabilizowania w ten sposób życia dziecka.

Za pewne wielu czytelników mojego bloga ma już za sobą pierwsze doświadczenia ze zderzeniem z wymiarem sprawiedliwości i próbą przeforsowania opieki naprzemiennej. Nie jest to prosta sprawa, albowiem  oboje rodzice muszą wyrazić zgodny wniosek w porozumieniu, co do sposobu wykonywania władzy rodzicielskiej. Brak znalezienia konsensusu sprowadza się do tego, iż sąd wyręczy skłóconych rodziców i podejmie za nich najistotniejsze decyzje, związane z przyszłością ich dziecka. Przy ustaleniu opieki naprzemiennej, władza rodzicielska przysługuje zawsze obojgu rodzicom, a miejsce zamieszkania ustalone jest zarówno przy matce, jak i ojcu. Rodzice powinni także umieć zdystansować się do wzajemnej niechęci, która zazwyczaj pogłębia się wskutek orzeczonego rozwodu, albowiem sąd przeanalizuje, czy będą potrafili współdziałać w podejmowaniu wspólnych decyzji, dotyczących spraw dziecka.

Jeżeli jesteś zainteresowany, w jaki sposób możesz uzyskać opiekę naprzemienną nad swoim dzieckiem, trafiłeś we właściwe miejsce. Zapraszam do kontaktu z Kancelarią, w celu omówienia Twojej sprawy.